Dom marzeń
Dla inwestorki ten dom był spełnieniem wieloletniego marzenia. Zależało jej na wnętrzu eleganckim, spokojnym i spójnym — takim, w którym wszystko ma swoje miejsce i które będzie dobrze odpowiadało na codzienne potrzeby. Mąż od początku wspierał ją w tej wizji, pozostawiając jej dużą swobodę w podejmowaniu decyzji dotyczących wnętrza.
Do projektu dołączyłam jeszcze na etapie budowy domu w zabudowie szeregowej, przed wykonaniem instalacji i ostatecznym zamknięciem układu funkcjonalnego. Dzięki temu mogliśmy od początku dopasować przestrzeń do sposobu życia mieszkańców, zamiast później szukać kompromisów w gotowym wnętrzu.
Jednym z rozwiązań, które najlepiej pokazują ten sposób myślenia, są lamele przy schodach. Ich ustawienie sprawia, że po wyjściu z wiatrołapu wzrok prowadzi przez klatkę schodową aż do dużego okna, dzięki czemu już od wejścia czujemy otwartość i przestrzeń. Jednocześnie odpowiedni kąt lameli osłania strefę wypoczynkową — z perspektywy kanapy salon pozostaje bardziej intymny i oddzielony od komunikacji.
To właśnie takie decyzje sprawiły, że dom stał się nie tylko spełnieniem marzenia, ale przestrzenią naprawdę dopasowaną do ludzi, którzy mieli w nim zamieszkać.
Decyzje, które zmieniły ten dom
- rozpoczęcie pracy jeszcze na etapie budowy, przed wykonaniem instalacji,
- dopasowanie układu funkcjonalnego do codziennych potrzeb mieszkańców,
- zaplanowanie spójnego, eleganckiego charakteru całego domu już na początku procesu,
- wykorzystanie lameli przy schodach do otwarcia widoku od wejścia w kierunku dużego okna,
- ustawienie lameli pod odpowiednim kątem, tak aby jednocześnie osłaniały strefę wypoczynkową i zwiększały jej prywatność,
- wykorzystanie wizualizacji do pokazania inwestorce możliwości przestrzeni jeszcze przed rozpoczęciem prac wykończeniowych.





